aktualności
Ustawa frankowa została w końcu zatwierdzona przez Sejm
|

Nowe przepisy mają przede wszystkim przyspieszyć rozpatrywanie spraw oraz ułatwić frankowiczom dochodzenie swoich praw. Zdaniem ekspertów zmiany mogą znacząco wpłynąć na funkcjonowanie sądów, które od kilku lat mierzą się z rosnącą liczbą pozwów przeciwko bankom.
Jakie zmiany czekają sądy po wejściu ustawy frankowej?
Nowe przepisy mają usprawnić prowadzenie tzw. spraw frankowych oraz skrócić czas oczekiwania na wyroki. Według założeń autorów ustawy sądy mają działać szybciej i sprawniej, co może odciążyć przeciążony już system wymiaru sprawiedliwości.
Jedną z najważniejszych zmian będzie automatyczne zawieszenie obowiązku spłaty rat kredytu od momentu doręczenia pozwu bankowi aż do prawomocnego zakończenia sprawy. Oznacza to, że kredytobiorca nie będzie musiał dodatkowo składać wniosku o zabezpieczenie ani czekać na decyzję sądu w tej kwestii. Dotychczas takie procedury często wydłużały postępowania, szczególnie gdy strony składały odwołania do sądu drugiej instancji.
Ustawa przewiduje również większe wykorzystanie posiedzeń niejawnych oraz zdalnych przesłuchań świadków. Dzięki temu wiele czynności procesowych będzie mogło odbywać się sprawniej i bez konieczności osobistego stawiania się w sądzie. Dodatkowo strony postępowania będą mogły składać zeznania również w formie pisemnej.
Zmiany obejmą także kwestie organizacyjne. Po wycofaniu pozwu lub apelacji sprawę będą mogli umarzać referendarze sądowi, co ma odciążyć sędziów od części obowiązków administracyjnych. Uproszczone i krótsze mają być także uzasadnienia wyroków, co według ustawodawców pozwoli przyspieszyć wydawanie orzeczeń.
Eksperci podkreślają, że nowe rozwiązania mogą znacząco usprawnić rozpatrywanie sporów pomiędzy bankami a frankowiczami. W praktyce wiele będzie jednak zależało od tego, jak szybko sądy dostosują się do nowych regulacji.
Nowe przepisy zakładają również uproszczenie rozliczeń pomiędzy bankami a kredytobiorcami w przypadku unieważnienia umowy kredytowej. Jeśli klient wystąpi do sądu o zwrot środków wynikających z nieważności umowy, bank będzie mógł jednocześnie dochodzić swoich roszczeń w ramach tego samego postępowania. Dzięki temu ograniczona ma zostać liczba osobnych procesów, które obecnie często toczą się równolegle i dodatkowo obciążają sądy.
Ustawa wydłuża także termin na wniesienie przez bank powództwa wzajemnego aż do zakończenia postępowania przed sądem pierwszej instancji. Dotychczas w praktyce dochodziło do sytuacji, w której po pozwie złożonym przez kredytobiorcę bank rozpoczynał osobne postępowanie dotyczące zwrotu wypłaconego kapitału. Nowe rozwiązania mają uporządkować ten proces i zmniejszyć liczbę dublujących się spraw.
Podczas głosowania posłowie przyjęli również część poprawek odnoszących się do zasad potrącenia roszczeń. Ostatecznie z projektu usunięto szczególne przepisy dotyczące tej kwestii, co oznacza, że zastosowanie będą miały ogólne regulacje zawarte w kodeksie postępowania cywilnego, określone w art. 203 (1) k.p.c. Regulacja może okazać się mniej korzystna dla banków, ponieważ obowiązujące przepisy są bardziej rygorystyczne.
Warto podkreślić, że nowe regulacje obejmują wyłącznie kredyty frankowe. Nie dotyczą natomiast kredytów walutowych powiązanych z euro, dolarami czy jenami. Ustawodawca nie zdecydował się także na tworzenie nowych wyspecjalizowanych wydziałów sądowych do prowadzenia tego typu spraw, poza już działającymi jednostkami w Warszawie i Poznaniu.
Teraz ustawa trafi do Senatu, gdzie będzie dalej procedowana. Jeśli przepisy zostaną ostatecznie zatwierdzone, wejdą w życie po 14 dniach od publikacji w Dzienniku Ustaw.
Przyjęcie ustawy frankowej przez Sejm może okazać się ważnym krokiem w kierunku usprawnienia wieloletnich sporów pomiędzy kredytobiorcami a bankami. Nowe przepisy mają nie tylko odciążyć sądy, ale również uprościć procedury i skrócić czas oczekiwania na rozstrzygnięcia. Dla wielu frankowiczów oznacza to większą szansę na szybsze dochodzenie swoich praw oraz bardziej przejrzyste zasady postępowania. Ostateczny kształt ustawy poznamy jednak dopiero po zakończeniu prac w Senacie i wejściu nowych regulacji w życie.